WSPOMINAMY RAZEM O PROJEKCIE FRAGMENT 1 FRAGMENT 2 FRAGMENT 3 FRAGMENT 4 KSIĄŻKA

Zamiast wstępu

Żyjemy w pośpiechu, bez zastanowienia kradniemy czas naszym bliskim i radośnie oddajemy go smartfonom, nigdy niespotkanym przyjaciołom z kolorowych portali. Prowizorka, tymczasowość, brak przywiązania, głębszego zastanowienia …

Kilka lat temu w Wiklinie w Wapnicy zorganizowano spotkanie z okazji Dnia Kobiet. Mieszkańcy (głównie kobiety) zasiedli przy stołach i z zainteresowaniem obejrzeli program artystyczny przygotowany przez nauczycieli i uczniów ze Szkoły Podstawowej w Wapnicy. Wszystko skończyłoby się na przysłowiowym ciastku z kawą, jednak na szczęście ktoś zburzył utarty porządek. Tym razem mieszkaniec Wapnicy, społecznik, Jan Magda przygotował pokaz fotografii zebranych od mieszkańców. Zdjęć “sprzed lat”. Miał to być krótki pokaz, ponieważ zdjęć było dosłownie kilkanaście. Po ponad godzinie śmiechów, zastanawiania się “kto to” oraz podziwiania fryzur i strojów “z epoki”, pokaz zakończył się.

To był zaczyn. Wiedzieliśmy, że pomysł się przyjmie, że jest potrzebny. Zaczęliśmy szukać zdjęć, opowieści oraz funduszy na uwiecznienie naszych wspomnień, opowieści o sołectwach. Materiał rósł jak kula śnieżna, początkowo powoli, kilka razy omal projektu nie zarzuciliśmy. Bo jeżeli wydaje ci się, że masz niesamowity pomysł, a on nie zdobywa nawet połowy punktów w konkursie ... i tak kilka razy z rzędu ... to masz prawo zwątpić. My zdecydowaliśmy się sięgnąć raz jeszcze i udało się. Dlatego trzymasz tę książkę w ręku.

Nasze, mieszkańców, drogi do sołectw były różne. Ktoś wyzwalał te ziemie i za zasługi dostał przydział na dom, czasem również przydział na rower czy traktor. Kogoś rodzice wysłali, by oddzielić od “złego towarzystwa” i przyuczyć do rybaczenia. Szukaliśmy pracy, poznaliśmy w sołectwie miłości swego życia, czy “tylko” byliśmy na pikniku, a po miesiącu-dwóch mąż kupił tu dom. Życie jest i było tu wesołe.

Kiedyś i ja postanowiłem złożyć tu swoje kości, bo wiem, że to moja Ojczyzna. Zebrałem wspomnienia i zapiski tych, którzy też o tym myśleli. Czy się udało? Nie wiem. Dziękuję, że podzieliliście się swoimi przeżyciami, bo dzięki Wam dziś “Wspominamy razem” po raz pierwszy.

Mariusz Samołyk

Materiały zamieszczone na stronie dostępne na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-ND 4.0)
Design and code by Piotr Wardziukiewicz